W Tarnowskich Górach

Data wpisu: .

W dniu 6.10 2015r. o godzinie 8:00, wspólnie z klasą VI a, pojechaliśmy na wycieczkę do Tarnowskich Gór. Na miejsce dojechaliśmy o 10:30.

Następnie udaliśmy się do Szybu ,,Ewa”. Szybem tym zeszliśmy schodami 30m pod ziemię, po czym wsiedliśmy do łódek i przepłynęliśmy odcinek 600 m Sztolnią Czarnego Pstrąga. Zadaniem tej sztolni było odwadnianie kopalni. Zawdzięcza ona swoją nazwę czarnym pstrągom, które pojawiły się w czystych wodach sztolni w XVI w. Płynąc tamtędy przepływaliśmy przez wiele bram. Najbardziej utkwiły mi w pamięci Brama Szczęścia i Bram Lenistwa. Kiedy przepływaliśmy przez Bramę Szczęścia, ze sklepienia spadały krople wody. Podobno, jeśli komuś kropla spadła na głowę, to będzie on mądry i bogaty, a gdy spadnie na kolano, będzie długo żył, lecz na starość dokuczać mu będzie reumatyzm. Natomiast, kiedy kropla spadniena plecy, oznacza to, że w przyszłości będzie ciężko pracował. Tymczasem w Bramie Lenistwa zostaje na nas rzucony urok. Jeżeli nie zastukasz trzy razy w ścianę to już na zawsze będziesz leniwy. Legenda ta ma swójpoczątekw tym iż brama była budowana dwukrotnie. Za pierwszym razem pracownicy wybudowali ją niedokładnie i po kilku dniach się zawaliła. Za drugim razem bramę budowali ci sami robotnicy, ale tym razem za własne pieniądze. Pracownicy szybko zrozumieli swój błąd i wybudowali bardzo solidną bramę, która stoi do dziś.

Kiedy dopłynęliśmy do Szybu ,,Sylwester”, byliśmy już na półmetku naszej wycieczki. Wysiedliśmy z łodzi i wróciliśmy schodami na powierzchnię. Potem pojechaliśmy autokarem do Kopalni Srebra. Tam w ciemnej sali była oświetlona mapa kopalni i opisana historia Tarnowskich Gór. W kolejnym pomieszczeniu dowiedzieliśmy się, jak działa system odwadniania kopalni, po czym poznałem odpowiedź, dlaczego koń jest gorszy od maszyny parowej, oraz w jaki sposób ona działa. Następnie ubraliśmy kaski i zjechaliśmy windą w dół. Wąskim korytarzem poszliśmy do sztolni i wsiedliśmy do łódek. Płynęliśmy sztolnią 10 min., a potem zwiedziliśmy komorę zawałową. Było to miejsce, gdzie ściany kopalni zostały trochę zburzone. Poznaliśmy tu historię św. Barbary, patronki górników. Po drodze do tej komory mijaliśmy wiele tam, których zadaniem było zablokowanie wpływania wody do kopalni. Później poszliśmy do Szybu Anioł. Wysłuchaliśmy tu bardzo ciekawej legendy o Skarbniku - duchu kopalni. Potem wróciliśmy windą na powierzchnię i odłożyliśmy kaski na miejsce. Następnie udaliśmy się do autokaru i w Porąbce byliśmy około 17:00.

Moim zdaniem wycieczka był bardzo udana. Wspaniale się bawiłem i dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o historii mojego kraju. Ten dzień na długo pozostanie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że już niedługo pojadę na kolejną niesamowitą wycieczkę.

Mateusz Gibas, KL. VIB